Proroctwo, reforma i kultura prawna

niedziela.pl

niedziela.pl

W przyszłym roku minie 50 lat od publikacji jednego z najsłynniejszych esejów Leszka Kołakowskiego: „Jezus Chrystus – Prorok i Reformator”. W tekście tym myśliciel skoncentrował się na osobie Chrystusa w perspektywie filozofii kultury, w swojej refleksji z jednej strony rezygnując z przyjęcia konkretnego światopoglądu, z drugiej zaś nie podejmując szczegółowych analiz właściwych dla pracy historyków czy religioznawców.

Esej powstał w określonej sytuacji politycznej i klimacie ideowym, lecz obrany sposób przedstawienia postaci Jezusa wydaje się nadawać tamtym rozważaniom w dużej mierze charakter ponadczasowy. Jest to bowiem namysł nad tym, w jaki sposób konkretna osoba ze swoim przesłaniem wpłynęła na dzieje idei naszego kontynentu. Moim zdaniem analizy Kołakowskiego mogą być inspirujące również dla osób zajmujących się europejską kulturą prawną. Kultura ta czerpała pośrednio z idei wprowadzonych do cywilizacji europejskiej przez liderów duchowych. Idee żyły własnym życiem, rozwijane w strukturze instytucji prawnych i na ścieżkach myślenia prawniczego.

Chciałbym podążyć za autorem, starając się przeszczepić proponowany przez niego styl myślenia o nauczaniu Chrystusa na grunt refleksji o europejskim prawie. Nie podejmę przy tym ze zrozumiałych względów takich kwestii jak definicja kultury prawnej czy relacje tej kultury z szeroko rozumianą kulturą europejską.

Kołakowski wyróżnił kilka wartości charakterystycznych dla nauczania Jezusa Chrystusa, które jego zdaniem miały szczególny wkład w kształtowanie cywilizacji europejskiej. Jako pierwszą spośród idei, które Jezus wniósł do myślenia europejskiego, filozof wymienia „zniesienie prawa na rzecz miłości”. Kołakowski ma tu na myśli „przeświadczenie, że związki między ludźmi oparte na zaufaniu unieważniają związki umowy, że tam, gdzie zaufanie wzajemne i miłość organizują współżycie solidarne, zbędny jest kontrakt, zbędne stosunki roszczeń i obowiązków”. Odbicie tego przeświadczenia dostrzega myśliciel we wszystkich późniejszych teoriach poświęconych więziom opartym na zaufaniu czy braterstwie. Więziom, które można przeciwstawić normatywnej regulacji stosunków międzyludzkich.

Idea ta, w radykalnej interpretacji sprzeciwiająca się istnieniu wszelkiego prawa, zdaje się jednak mieć punkty styczne także z europejską kulturą prawną. We współczesnym prawie stanowionym, przynajmniej w jego warstwie werbalnej, można doszukiwać się przecież przykładów tego, co moglibyśmy określić jako postulat istnienia pozaprawnej więzi pomiędzy adresatami prawa. Prawo „potrzebuje” relacji spełniających te cele, których samo spełnić nie może.

W tekście sprzed lat znajdujemy również refleksję nad „perspektywą zniesienia przemocy w stosunkach między ludźmi”. Ten tak charakterystyczny dla przesłania Chrystusa element jest na tyle mocno wrośnięty w kulturę naszego kontynentu, że jako ogólny postulat może uchodzić za trywializm, co zauważa Kołakowski. Bardzo interesujący jest jednak poczyniony przez filozofa opis znaczenia faktu, że powstrzymywanie się od przemocy jest w sferze stosunków międzynarodowych uznawane już powszechnie za normę. W tym miejscu autor eseju podkreśla wartość samego istnienia zakazu stosowania przemocy, pomimo tak częstego łamania tej normy w praktyce. Jego zdaniem gwałt jako metoda rozwiązywania sporów została powszechnie odrzucona, choć „Nie są dawne czasy, kiedy przywódcy państw nie wahali się oznajmić, że prowadzą politykę ekspansji, zdobywczą i wojenną (…)”. Współcześnie natomiast, jak podkreśla filozof, zauważa się, iż przemoc nie jest uniwersalnym, zawsze skutecznym środkiem osiągania celów oraz że niektóre z nich można osiągnąć jedynie dzięki uporowi i odważnym pokojowym staraniom.

W czasach, gdy media donoszą o kolejnych przypadkach rozbieżności pomiędzy prawnymi postulatami utrzymywania pokojowych stosunków a rzeczywistością międzynarodową, od prawników można wymagać złożonej oceny norm, które w obliczu konfliktów pozostają, przynajmniej w obiegowej opinii, bezwartościowe. Ocena ta powinna opierać się na świadomości tego, jak w dziejach myśli europejskiej ewoluowała idea świata bez przemocy i jakie jest jej znaczenie.

Doniosłe dla cywilizacji naszego kontynentu stało się również według autora „Obecności mitu” uogólnienie przez Jezusa treści pochodzącej ze Starego Testamentu sentencji: „nie samym chlebem żyje człowiek”.

Zdaniem Kołakowskiego „W całej kulturze europejskiej trwa bezustanny, wielowiekowy trud o uznanie dla wartości, które się nie dają sprowadzić do potrzeb fizycznego, życiowego zaspokojenia” oraz walka o uznanie, „że ludzka twórczość duchowa nie może być oceniana wedle wątpliwych pożytków, jakie by miała przynosić wytwórczości materialnej”.

Warto chyba wciąż pytać o ten „trud” i tę „walkę” w obszarze prawnej ochrony dóbr niematerialnych. W dobie rozwoju koncepcji praw do „twórczości duchowej” interesujące i inspirujące dla prawników mogłoby być prześledzenie, w jaki sposób w dziejach myśli europejskiej kształtowała się autonomia tych dóbr i uznanie ich wartości.

Kolejnym elementem nauczania Chrystusa wymienionym przez Kołakowskiego jest „zniesienie idei ludu wybranego” które zdaniem autora „Głównych nurtów marksizmu” oznacza pomyślenie całej ludzkości jako jednego ludu, którego wszyscy członkowie mają dostęp do pewnych podstawowych wartości. Jezus wszystkie narody nazwał swoją owczarnią, co wedle polskiego filozofa w europejskim świecie idei poskutkowało przekonaniem, „Że nie ma narodów wybranych, przez Boga lub historię ponad inne ulubionych i uprawnionych do tego, by w imię jakiejkolwiek racji narzucać innym swoje zwierzchnictwo (…)”.

Nie jest moim zamiarem analiza wpływu nauk Chrystusa na kształtowanie się takich konstrukcji prawnych, jak zasada suwerennej równości państw lub stosowalność wobec cudzoziemców pewnych uprawnień zawartych w prawie danego państwa, czy też na fakt, że ideologie uznające wyższość pewnej grupy osób nad innymi są dziś w europejskim prawie jednoznacznie odrzucane. Inspirująca dla szczegółowych badań może być sama świadomość istnienia tego rodzaju punktów stycznych z uniwersalnym z założenia przesłaniem Jezusa.

Kołakowski jako wciąż aktualny temat dla refleksji filozoficznej wskazał coś, co sam nazwał „organiczną nędzą doczesności”. To przesłanie charakterystyczne dla chrześcijaństwa można zdaniem filozofa przyjąć jako twierdzenie o tym, „że w obliczu strukturalnego inwalidztwa naszego bytu wszelki trud naprawy tego, co daje się naprawić, jest daremny i bezpłodny. Można bowiem usilnie się starać i można walczyć o to bez końca, by zmieniać w warunkach ludzkiego istnienia wszystko, co zmienić można, a przy tym wiedzieć, że absolut jest nieosiągalny, że pewna organiczna ułomność ludzkiego istnienia nie podlega naprawie, że obecne jest w nas niedołęstwo fundamentalne związane z samą skończonością ludzką”.

Znowu, nie jest moim zamiarem orzekanie o genezie konkretnych elementów kultury prawnej. Nie ulega jednak wątpliwości, że także w stosowaniu prawa nie moglibyśmy się obejść bez przekonania o ułomności ludzkiego istnienia, szczególnie na tle wyznaczanych przez normy obowiązków.

***

Wymienione wyżej i opisane przez Kołakowskiego idee są, jak stwierdził sam filozof, przykładami, a nie wyczerpującą klasyfikacją elementów nauczania Jezusa Chrystusa mających wpływ na kulturę europejską. Również w próbie zapożyczenia analiz Kołakowskiego dla refleksji nad kulturą prawną konkretne, arbitralnie wyróżnione wątki nie są najważniejsze.

Najbardziej istotna zdaje się być bowiem pewna propozycja, która wyłania się z eseju Kołakowskiego. Jest to propozycja poszerzenia, urozmaicenia naszego myślenia o kulturze prawnej. Myślenie takie byłoby poszukiwaniem odpowiedzi na mniej lub bardziej nowe pytania, a kilka z nich już teraz wyraźnie się nasuwa.

Czy i w jaki sposób analizę poszczególnych elementów kultury prawnej może wzbogacić przyglądanie się postaci Jezusa Chrystusa?

Czy dla refleksji nad kulturą prawną istotne jest koncentrowanie się na konkretnych osobach i ich spuściźnie, oddzielając ją od późniejszych interpretacji?

Czy taka refleksja może być twórcza i czy może jednoczyć osoby o różnych poglądach? Czy szczególną rolę mogą tu odegrać osoby profesjonalnie zajmujące się prawem, biorąc pod uwagę fakt, że w obrębie tej tematyki tak łatwo jest ulec stereotypom, medialnym uproszczeniom i politycznym sporom?

Maciej Krogel

Autor jest studentem Uniwersytetu Wrocławskiego, członkiem Koła Naukowego Europejskiej Kultury Prawnej oraz współtwórcą Koła Naukowego „Kodeks i Ewangelia”, które proponuje refleksję nad prawem w perspektywie chrześcijańskiej.

Więcej informacji: www.facebook.com/kodeksiewangelia

 

Cytaty pochodzą z tekstu „Jezus Chrystus – Prorok i Reformator” [w:] L. Kołakowski, „Nasza wesoła apokalipsa. Wybór najważniejszych esejów”, Kraków 2010

Advertisements
Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s