Ja wymyślam, wy chronicie, wkrótce wszyscy się bogacimy. Korzenie prawa patentowego

Słowo „patent” wywodzi się od łacińskiego „litterae patentes”, co oznacza otwarte listy. Te średniowieczne noty zawierały przywileje nadane przez władcę, stanowiły dowód wyłącznego (a więc dyskryminującego resztę osób) uprawnienia do czegoś. Obecnie, postulat równości wszystkich ludzi w obliczu prawa udaremnia istnienie przywilejów. Pewien wyjątek czyni się jednak dla wynalazców, ponieważ ich pomysły przyczyniają się do rozwoju cywilizacji i ułatwiają ludzkie życie. Według ustawodawców zasługują oni zatem na stosowną gratyfikację. Kategoria uprzywilejowania wynika tutaj nie z upodobań władcy, siły politycznej czy manipulacji, ale z pożytecznej społecznie twórczości. Kwestia rozkładu korzyści jest mimo wszystko sporna, gdyż wynalazca, zanim powiedział słynne „Eureka!” skorzystał przecież z wiedzy będącej dorobkiem całych pokoleń. Historia prawa patentowego jest wobec tego jednocześnie historią walki idei jednostkowej nagrody ze społecznym interesem. Samo słowo również zmieniło swoje znaczenie. Doktryna określa patentjako ograniczone w czasie prawa właściciela rozwiązania technicznego do wyłącznego korzystania z wynalazku bądź wynalazków będących przedmiotem patentu w celach zawodowych lub zarobkowych na terenie państwa, które decyzją administracyjną patentu udzieliło, pod warunkiem wniesienia opłat za co najmniej pierwszy okres ochrony od daty zgłoszenia. Zawiera więc patent elementy obecne zarówno w prawie prywatnym, zwłaszcza gdy chodzi o jego skutki, jak również w prawie publicznym, gdy interesuje nas źródło jego powstania. Samo zagadnienie jest nawet bardziej złożone, gdyż dzisiaj patent jest częścią szerszej kategorii- prawa własności przemysłowej. To z kolei zaliczane jest, obok praw autorskich, praw o bazach danych i innych regulacji, do prawa własności intelektualnej. Ale nie od zawsze ludzkość dysponowała tak szerokim wachlarzem regulacji. Cofnijmy się zatem o, bagatela, ponad dwa tysiąclecia.

Pierwsze ślady występowania regulacji zbliżonych do współcześnie rozumianego patentu prowadzą do starożytnej Grecji. W Sybaris (południe Italii, wówczas Wielka Grecja) około 500 r. p.n.e. zastrzegano profity dla tego, kto swoją mądrością uczynił życie społeczności bardziej komfortowym, wynajdując naczynia do przyrządzania posiłków. Już wówczas przywileje te przyznawane były na określony czas (jeden rok). Oznacza to, że korzyści wynikające z trafnego pomysłu nie płynęły  nigdy w historii wyłącznie do wynalazcy, kiedyś musiały dołączyć do wspólnego dorobku społeczeństwa, by doprowadzić do dalszego postępu. Dostrzegano jednak wkład intelektualny twórcy i aby zachęcić przyszłych wynalazców, decydowano się na ich ochronę. Kolejne źródło mówi o przywilejach nadawanych inżynierom przez angielskich królów począwszy od XIV wieku. Jednak za kolebkę współczesnego patentu uznaje się Italię. Filippo Brunelleschi był właścicielem pierwszego patentu w tym kraju, a konkretnie we Florencji. Otrzymał go za wynalezienie barki z mechanizmem podnoszącym, która przenosiła marmur wzdłuż rzeki Arno (1421 rok). Dowiadujemy się również o sukcesywnym nadawaniu patentów we włoskiej Wenecji od połowy XV wieku. Dotyczyły one głównie branży szklarskiej. Emigrujący Wenecjanie nieśli ideę ochrony wynalazców do innych ośrodków europejskich. Jednak dominacja Włochów dotarła do kresu, gdy inicjatywę przejęli Francuzi i Anglicy- pionierzy w dziedzinie nowoczesnych regulacji patentowych. XVII i XVIII stulecie to czas, gdy wynalazczość eksplodowała. Biorąc pod uwagę gruntowne przemiany społeczno-ekonomicze tamtych czasów , nie trudno zrozumieć, że nawet chłop miał interes w, na przykład, usprawnianiu orki. Kluczowe znaczenie dla powstawania patentów okazała się mieć szczególnie nasilona nad Tamizą i Sekwaną rewolucja przemysłowa. Rzeka pomysłów poszerzyła wówczas swe koryto i wzmocniła nurt, prowadząc w konsekwencji do stanu, w którym każdy system prawny zawiera szereg ustaw godzących interes innowatora z pomyślnością ogółu.

Bibliografia:

http://en.wikipedia.org/wiki/History_of_patent_law

http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20031191117&type=3

Piotr Bodura

Notka o autorze:

Przewodniczący Koła Naukowego Europejskiej Kultury Prawnej. Chciałby wiedzieć wszystko o ostatnich kilku tysiącach lat, jednak z oczywistych względów nie może. W obawie przed utratą zmysłów postanowił ograniczyć się do studiowania prawa. Na zawsze rozdarty między sentymentem do ius civile, a współczesnym kodeksem cywilnym, umowami międzynarodowymi i prawem nowych technologii. Według niego, najlepszym odpoczynkiem od gimnastyki neuronów jest bieganie po boisku do piłki nożnej.

Reklamy
Galeria | Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s